Na początku było słowo..
Słowo pisane jest mi bardzo bliskie. Uwielbiam pisać listy do ludzi, wysyłać kartki pocztowe z różnych szalonych przygód, a ilość moich pamiętników/dzienników/notatników, ciężko zliczyć. Dlatego powstaje to miejsce, by moje życie, emocje, przemyślenia mogły wybrzmieć właśnie w słowach, chcę to wszystko zatrzymać w jednym miejscu. Mam również w sobie wielkie pragnienie wdzięczności, za wszystko, co dzieje się w moim życiu....
A ostatnio dzieje się niemało!
Jestem w Patras, greckim mieście na połwyspie peloponeskim. Siedzę na krześle przy starym drewnianym stole, niedaleko mnie mój mąż Jakub wyciska sok z pomarańczy, które rosną tuż obok w pięknym dzikim ogrodzie. Jesteśmy tutaj, ponieważ podjęliśmy decyzję. Decyzję, że wybieramy siebie. Swoje marzenia, marzenia o podróżach w nowe miejsca oraz w głąb siebie. Jesteśmy tutaj, ponieważ tak prowadzi nas życie. Jestem wdzięczna sobie, że dałam sobie szanse na szczęście, że pomimo wielkich trudności jestem tutaj. I jest tak, jak ma być.



Komentarze
Prześlij komentarz