Bajkowe miasteczka Apulii. Włochy


Apulia, a raczej Puglia, jak mówią Włosi, to region położony na południu Włoch. Tutaj krajobraz jest całkowicie inny, niż w Toskanii czy Lacjum. Gdzie okiem sięgnąć, rosną drzewa oliwne, z których oliwa jest sławna w całym kraju. Oprócz oliwek, można tutaj skosztować słodkich fig, owoców granatu czy egzotycznej opuncji (należy jednak uważać na małe kolce, czekające, żeby zaatakować smakosza). Ponadto wiele miasteczek jest położonych nad morzem, co jest fantastyczną informacją dla pasjonatów wodnych kąpieli.

Podczas pobytu w tej niezwykłej krainie, udało nam się dotrzeć w kilka naprawdę pięknych miejsc. Aby złapać pociąg, musieliśmy przejechać autostopem około 20 kilometrów. Wyobraźcie sobie… poniedziałek rano, ludzie spieszą się do pracy. Większość z nich nie jest tym zachwycona. Słońce razi niemiłosiernie. Na dodatek, jakaś para dziwnych turystów stoi pośrodku niczego, z wyciągniętym palcem i czegoś chce. To była ciężka próba. Po około 40 minutach stania myśleliśmy, że nic nie wyjdzie z naszej wycieczki. Jednak zostaliśmy wynagrodzeni. W końcu zatrzymał się starszy pan. Nie mówił zbyt wiele, ale emanował dobrą energią, niezwykle potrzebną w ten poniedziałkowy poranek. W trakcie jazdy, nagle zatrzymał się i pokazał palcem na pobliską kawiarnię. Myśleliśmy, że chce po prostu zrobić przerwę kawową, jak to Włosi mają w zwyczaju. Jednak on kazał nam wyjść z samochodu i postawił nam cappuccino i cornetto, a sam nie zamówił nic. Zaraz przedstawił nas właścicielom kawiarni i wszystkim lokalnym klientom. W sekundę staliśmy się ich dobrymi ziomkami. Uwielbiam Włochy za tę otwartość i życzliwość.

W końcu dotarliśmy do Alberobello. Na samą myśl o tym miejscu pojawia się uśmiech. Domki trulli zabierają nas w bajkowy klimat. Są zbudowane z białego wapienia, a największą furorę robią stożkowe dachy. Idąc między nimi zastanawiamy się, czy zaraz zza rogu nie wyskoczy jakiś dziwny skrzat albo krasnal. Oczywiście miejsce jest tak unikatowe, że przyciąga tłumy turystów. Warto wspomnieć, że Alberobello zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.









Nasuwa się pytanie skąd się wzięły domki trulli oraz kto w nich mieszkał, skoro już wiemy na pewno, że nie krasnale wraz z Królewną Śnieżką. Otóż, w XIV wieku król Neapolu pobierał bardzo wysoki haracz za budowanie domów murowanych. Sprytni mieszkańcy wpadli zatem na pomysł, że zaczną budować małe domki kamienne, bez użycia zaprawy. Cóż za niesamowita kreatywność, która jest doceniana aż do dziś! Dziękujemy bardzo królowi Neapolu.

Z racji tego, że miejsce jest typowo turystyczne, znajdziemy tutaj mnóstwo sklepików z pamiątkami czy rękodziełem. Większość z nich mieści się właśnie w domkach trulli, co jest dodatkowym atutem. Jednym minusem jest masa turystów w okresie letnim. Dlatego, jeśli tylko macie okazję, odwiedźcie Alberobello w innym terminie.







10 km od królestwa trulli znajduje się Locorotondo, wpisane na listę najpiękniejszych miasteczek we Włoszech. Starówka mieści się na planie koła, stąd nazwa, loco ­- miejsce, rotundo - koło. Przyjazd tutaj był dla nas dużym wytchnieniem po bardzo zatłoczonym Alberobello. Za każdym razem, gdy docieramy do małego miasteczka włoskiego, zachwycam się szczególnym klimatem. Wąskimi uliczkami, kolorowymi donicami, wszechobecną roślinnością, która cudownie współgra z białą zabudową. Jeżeli w Polsce istnieje podobne miejsce, dajcie mi znać! Natychmiast tam zamieszkam.

Locorotondo to jedno z tych miejsc, gdzie nie ma szczególnych atrakcji, gdyż całe miasteczko jest jedną wielką atrakcją. Gdy już nacieszyliśmy oczy niezwykłą starówką, przyszedł czas na odpoczynek w parku Villa Comunale z piękną panoramą. Delektując się doskonałymi il gelati, spoglądaliśmy na rozległe winnice, gaje oliwne oraz domki trulli.









Kolejną perełką Puglii jest Polignano a Mare. To właśnie tutaj znajduje się najpiękniejsza plaża w okolicy. Plaża Cala Lama Monachile położna jest w samym centrum miasta. Otoczona z dwóch stron robiącymi wrażenie klifami. Co roku odbywają się w tym miejscu zawody Red Bull Cliff Diving. Sportowcy z różnych krajów skaczą z klifów oraz budynków do morza, z wysokości 27 metrów!

Oczywiście w sezonie plaża jest oblegana przez rzesze turystów. Dlatego też, na plażowanie wybraliśmy nieco bardziej ustronne miejsce. San Vito, kurort oddalony o ok. 4 km od centrum. Wystające z wody kamienie tworzą niezwykły krajobraz. Warto zaznaczyć, że wszystkie plaże w okolicy są kamieniste. Polignano a Mare to kolejne miasteczko włoskie, do którego przyjeżdża się, by chłonąć atmosferę, obserwować zwykłą codzienność mieszkańców, zatrzymać się w uroczym zaułku i po prostu się zachwycać.













Zwiedzając miasteczka Puglii, utwierdzamy się w przekonaniu, że Włochy mają wiele do zaoferowania. Są niezwykle różnorodne, a każdy region ma swoje perełki. Z każdym dniem zakochuję się coraz bardziej we włoskim klimacie, jedzeniu, stylu życia. Jedyne co, to nigdy nie zmieniłabym mojego polskiego męża na włoską wersję!

Ciao ragazzi!



Korekta: Aleksandra Wójcik 

Komentarze

Popularne posty